Czujesz, że Twój organizm przegrywa. Nikt nie potrafi powiedzieć z czym.
Daję odpowiedzi tam, gdzie inni dają recepty.
Czy to brzmi znajomo?
„Normy są OK, ale..."
Byłaś/byłeś u endokrynologa, dietetyka, internisty. Wszędzie „wyniki w normie". A Ty WIESZ, że coś jest nie tak - zmęczenie, mgła mózgowa, tyjesz mimo odżywiania. Szukasz kogoś, kto wreszcie POŁĄCZY KROPKI.
„Szukasz konkretów, nie energii"
Masz analityczny umysł. Problemy metaboliczne, insulinooporność, brak energii. Szukasz konkretów - dawek, mechanizmów, danych. Nie „intuicji" i „energii życiowej". Chcesz ROZUMIEĆ, nie tylko wykonywać polecenia.
„Moje dziecko ciągle choruje"
Antybiotyk, przerwa, kolejny antybiotyk. Pediatra mówi że to normalne, że „wyrośnie". A Ty widzisz że coś nie gra - ciągłe infekcje, problemy z brzuchem, alergie narastające z roku na rok. Szukasz kogoś, kto zajrzy GŁĘBIEJ niż „to wirusowe, proszę pani".
„Kiedyś miałem więcej energii"
Po czterdziestce coś się zmieniło. Siłownia nie daje efektów, libido gdzieś zniknęło, brzuch rośnie mimo odżywiania. Lekarz mówi „wiek" - jakby to było wyjaśnienie. Szukasz kogoś, kto sprawdzi CO się zmieniło i DLACZEGO, zamiast klepać Cię po ramieniu.
Rozkładam Twój problem na czynniki pierwsze
To nie lista suplementów ani jednorazowa porada. To uporządkowany proces - od chaosu do zrozumienia. Kończy się Twoją samodzielnością, nie zależnością ode mnie.
Analiza
Szczegółowy wywiad, badania, elementy diagnostyki TCM. Szukam mechanizmów - nie naklejam etykiet.
Plan
Odżywianie, suplementy, fitoterapia, styl życia. Konkretne dawki, formy, timing. Wszystko uzasadnione.
Wdrożenie
Stopniowo, nie wszystko naraz. Monitoring reakcji. Modyfikacje co 3-4 tygodnie. Żywy dokument, nie PDF na półkę.
Samodzielność
Uczę Cię DLACZEGO. Tłumaczę mechanizmy. Cel: sam/sama utrzymujesz równowagę - i mnie nie potrzebujesz.
Co jest możliwe
Michał, 44 lata
Michał zmagał się z łokciem tenisisty od dziewięciu miesięcy. Fizjoterapia, lód, maści, NLPZ-y, pasek uciskowy. Lekarz zaproponował zastrzyk ze sterydu. Fizjoterapeuta powiedział 'czas i cierpliwość'. Dziewięć miesięcy cierpliwości i dalej nie mógł otworzyć słoika bez bólu.
Ścięgno nie goiło się nie dlatego że było 'uparte'. Goiło się wolno bo brakowało warunków do regeneracji. Kiedy sprawdziliśmy - białko za niskie, witamina C, cynk i miedź na dolnych granicach, kolagen praktycznie nieobecny. Ciało nie miało z czego budować.
Poprawiliśmy odżywianie - więcej białka zwierzęcego, podroby, bulion kostny. Celowana suplementacja pod regenerację tkanki łącznej. Wytłumaczyłem mu też jak działają peptydy wspierające gojenie tkanek - jaki jest mechanizm, co mówią badania, jakie są możliwości.
Michał zdecydował się spróbować. Sześć tygodni. Ból zniknął praktycznie całkowicie. Wrócił do treningów. Po dziewięciu miesiącach stagnacji - sześć tygodni.
Efekty indywidualne. Decyzję o peptydach Michał podjął samodzielnie. Każdy przypadek wymaga osobnej oceny.
Małgorzata, 38 lat
Małgorzata przyszła po dwóch latach krążenia po lekarzach. TSH 4.8. Technicznie 'w normie'. A ona ledwo wstawała rano, gubiła słowa w połowie zdania i zbierała włosy ze szczotki garściami.
Endokrynolog powiedział że jest OK. Dietetyczka dała jej 1400 kcal z kaszą jaglaną i owocami. Internista zaproponował antydepresant. Klasyka.
Nikt nie sprawdził stosunku fT3 do fT4. Nikt nie zajrzał w konwersję. A tam leżał problem - organizm produkował T4, ale nie zamieniał go w aktywne T3. Do tego minerały na dnie i plan żywieniowy 'zdrowy' w cudzysłowie - gluten, nabiał A1, mało białka zwierzęcego.
Zmieniliśmy odżywianie. Celowana suplementacja pod jej wyniki - nie random garść tabletek. Współpraca z jej endokrynologiem, bo naturopata nie zastępuje lekarza. Uzupełnia to, czego lekarz nie robi.
Cztery miesiące później TSH 2.1. Mgła mózgowa - z codziennej do sporadycznej. Małgorzata mówi że pierwszy raz od lat nie organizuje dnia wokół zmęczenia.
Efekty indywidualne. Małgorzata współpracowała równocześnie ze swoim lekarzem. Nie obiecuję takich samych wyników - każdy organizm to inna historia.
Marek, 45 lat
Marek trafił do mnie z HOMA-IR 4.2. Dwanaście kilo za dużo. Poranki, po których czuł się jakby w ogóle nie spał.
Był u dietetyka. Dostał schemat na 1500 kcal - kasze, pieczywo pełnoziarniste, owoce co dwie godziny 'żeby metabolizm nie zwalniał'. Przy insulinooporności to jak gaszenie pożaru benzyną. Każda przekąska to kolejny spike insuliny, a problem Marka polegał na tym, że insuliny miał za dużo - nie za mało.
Odwróciliśmy podejście. Więcej tłuszczu, więcej białka zwierzęcego, mniej podbijania glukozy co 120 minut. Zmiana timingu i składu posiłków - dobrane pod JEGO biochemię, nie pod PDF z internetu.
Pięć miesięcy: HOMA-IR 2.1. Minus 8 kilo. Budzi się przed budzikiem. Jego reakcja po pierwszej konsultacji - 'zero bullshitu'. Chyba lepszej recenzji nie dostanę.
Wyniki zależą od wyjściowego stanu metabolicznego i zaangażowania. Nie każdy zobaczy to samo.
James, 40 lat
James trafił do mnie po półtora roku szukania odpowiedzi. Jego lekarz w UK stwierdził 'prawdopodobnie stres'. Badania 'w normie'. Energia na 2 w skali do 10 - i to optymistycznie. Mgła mózgowa tak gęsta że gubił słowa w środku zdania.
Próbował zastrzyki z B12. Plan eliminacyjny. Terapeutę. Nic nie drgnęło.
Problem? Nikt tak naprawdę nie zajrzał głębiej. Pełny panel tarczycowy - nie samo TSH. Rytm kortyzolu na przestrzeni dnia. Ferrytyna (która leżała). Witamina D. Markery jelitowe. Jak rozłożysz dane na stole, obraz staje się oczywisty - jego ciało nie było zepsute. Jechało na oparach.
Najpierw naprawiliśmy wchłanianie - bo możesz wrzucać najlepsze suplementy świata w jelito które ich nie wchłania i nic się nie wydarzy. Potem odżywianie, celowana suplementacja pod to co faktycznie wychodziło z badań.
Trzy miesiące później James mówi że wreszcie funkcjonuje normalnie. Wstaje rano bez walki, przechodzi cały dzień bez spadków, mgła mózgowa zniknęła. Nie magia. Biochemia, w którą ktoś wreszcie raczył zajrzeć.
Efekty indywidualne. Wyniki Jamesa odzwierciedlały jego konkretną sytuację - Twoja będzie inna.
Tomek, 52 lata
Tomek przyszedł bo 'już nie ten sam facet'. Jego słowa. Libido - zero. Energia po południu - spadek jak z klifu. Masa mięśniowa topniała mimo siłowni trzy razy w tygodniu. Lekarz powiedział że to wiek.
Testosteron całkowity: 11 nmol/L. Technicznie 'w normie' - bo norma laboratoryjna zaczyna się od 8. Tyle że ta norma to średnia populacji w której siedzą 80-latkowie z cukrzycą. Dla aktywnego faceta po pięćdziesiątce 11 nmol/L to nie jest norma. To jest bieda.
Zaczęliśmy od fundamentów. Cholesterol, cynk, magnez, witamina D, sen, kortyzol. U Tomka sen był katastrofalny - bezdech, niezdiagnozowany. Witamina D na dnie. Brzuch wisceralny podbijał aromatyzację, czyli zamieniał testosteron w estradiol.
Trzy miesiące pracy nad bazą. Odżywianie, suplementacja, odesłałem go na diagnostykę bezdechu. Testosteron podskoczył do 14 nmol/L. Lepiej - ale wciąż za mało. I tu wchodzi TRT. Wytłumaczyłem Tomkowi dokładnie co TRT robi na poziomie biochemii, jakie są protokoły, czego pilnować w badaniach kontrolnych.
Tomek poszedł do endokrynologa przygotowany - komplet badań, historia zmian, konkretne pytania. Po czterech miesiącach od startu terapii - libido wróciło, energia stabilna przez cały dzień, wreszcie widzi efekty na siłowni. Mówi że odzyskał 10 lat.
Efekty indywidualne. TRT to decyzja medyczna podjęta z lekarzem Tomka. Nie każdy potrzebuje TRT - u wielu mężczyzn wystarczy korekta odżywiania, snu i suplementacji.
Michał, 44 lata
Michał zmagał się z łokciem tenisisty od dziewięciu miesięcy. Fizjoterapia, lód, maści, NLPZ-y, pasek uciskowy. Lekarz zaproponował zastrzyk ze sterydu. Fizjoterapeuta powiedział 'czas i cierpliwość'. Dziewięć miesięcy cierpliwości i dalej nie mógł otworzyć słoika bez bólu.
Ścięgno nie goiło się nie dlatego że było 'uparte'. Goiło się wolno bo brakowało warunków do regeneracji. Kiedy sprawdziliśmy - białko za niskie, witamina C, cynk i miedź na dolnych granicach, kolagen praktycznie nieobecny. Ciało nie miało z czego budować.
Poprawiliśmy odżywianie - więcej białka zwierzęcego, podroby, bulion kostny. Celowana suplementacja pod regenerację tkanki łącznej. Wytłumaczyłem mu też jak działają peptydy wspierające gojenie tkanek - jaki jest mechanizm, co mówią badania, jakie są możliwości.
Michał zdecydował się spróbować. Sześć tygodni. Ból zniknął praktycznie całkowicie. Wrócił do treningów. Po dziewięciu miesiącach stagnacji - sześć tygodni.
Efekty indywidualne. Decyzję o peptydach Michał podjął samodzielnie. Każdy przypadek wymaga osobnej oceny.
Małgorzata, 38 lat
Małgorzata przyszła po dwóch latach krążenia po lekarzach. TSH 4.8. Technicznie 'w normie'. A ona ledwo wstawała rano, gubiła słowa w połowie zdania i zbierała włosy ze szczotki garściami.
Endokrynolog powiedział że jest OK. Dietetyczka dała jej 1400 kcal z kaszą jaglaną i owocami. Internista zaproponował antydepresant. Klasyka.
Nikt nie sprawdził stosunku fT3 do fT4. Nikt nie zajrzał w konwersję. A tam leżał problem - organizm produkował T4, ale nie zamieniał go w aktywne T3. Do tego minerały na dnie i plan żywieniowy 'zdrowy' w cudzysłowie - gluten, nabiał A1, mało białka zwierzęcego.
Zmieniliśmy odżywianie. Celowana suplementacja pod jej wyniki - nie random garść tabletek. Współpraca z jej endokrynologiem, bo naturopata nie zastępuje lekarza. Uzupełnia to, czego lekarz nie robi.
Cztery miesiące później TSH 2.1. Mgła mózgowa - z codziennej do sporadycznej. Małgorzata mówi że pierwszy raz od lat nie organizuje dnia wokół zmęczenia.
Efekty indywidualne. Małgorzata współpracowała równocześnie ze swoim lekarzem. Nie obiecuję takich samych wyników - każdy organizm to inna historia.
Co mówią klienci
„Byłam u endokrynologa, dietetyka, internisty - wszędzie 'wyniki OK'. Konrad jako pierwszy połączył mi objawy w całość. Nie powiedział mi że mam 'zaufać procesowi' - wyjaśnił DLACZEGO coś ma zadziałać. Po 4 miesiącach mam energię, której nie miałam od lat."
Małgorzata, 38 lat
Hashimoto
„Szukałem kogoś bez 'energii' i 'detoksu'. Konrad działa analitycznie - pokazał mi badania w sposób, którego żaden lekarz nie pokazał. Konkretne dawki, konkretne mechanizmy. Zero bullshitu."
Marek, 45 lat
Insulinooporność
lat doświadczenia
klientów
krajów

Konrad Kowalik
Konsultant naturopatii funkcjonalnej
Mój Tata miał szufladę pełną leków. Jedne, drugie, trzecie, każde kolejne na skutki uboczne poprzednich. Nikt nigdy nie zapytał skąd problem. Po prostu był i to wystarczyło, żeby dorzucić kolejne opakowanie do szuflady.
To nie jest wyjątkowa historia. To jest standard. Miliony ludzi siedzą w tej pętli: objaw, tabletka, nowy objaw, nowa tabletka. Ja nie chciałem w niej być.
Uczyłem się w UK i w Polsce. Ale tak naprawdę - dyplom mówi że zdałeś egzamin. Klient, który wreszcie śpi po dwóch latach bezsenności, mówi że coś rozumiesz. I to drugie jest ważniejsze. Dziesięć lat pracy z żywymi ludźmi nauczyło mnie więcej niż jakakolwiek szkoła.
Łączę naturopatię, biochemię kliniczną i wybrane elementy diagnostyki TCM. Nie jestem dogmatykiem jednej szkoły. Biorę to co działa. Co nie ma uzasadnienia - odpada. Nawet jeśli jest modne. Nawet jeśli wszyscy to sprzedają.
Pracuję z klientami z Polski i UK. Po polsku i angielsku. Online - więc geografia nie gra roli (miałem klientów z 5 krajów). Nie chcę żebyś był ode mnie uzależniony. Chcę żebyś rozumiał swoje ciało na tyle, żeby mnie nie potrzebować.
„Znajdź mechanizm, napraw przyczynę, naucz klienta samodzielności. Reszta to szum."
Czego ode mnie nie usłyszysz
- ✕ „Zaufaj procesowi" - bez wyjaśnienia dlaczego
- ✕ „To działa na poziomie energetycznym"
- ✕ „Musisz oczyścić organizm z toksyn"
- ✕ Gotowy jadłospis taki sam dla wszystkich
Co ode mnie usłyszysz
- ✓ Konkretne dawki, formy, timing - i DLACZEGO
- ✓ Mechanizmy biologiczne wyjaśnione prosto
- ✓ „Nie wiem" - gdy czegoś nie wiem
- ✓ „To nie ma sensu w Twoim przypadku"
Z czym pracuję
Hashimoto. PCOS. Insulinooporność. Zmęczenie, z którym wstajesz i z którym kładziesz się spać, a lekarz mówi że badania w normie. Testosteron u facetów po czterdziestce, którym powiedziano że „tak już jest". Choroby autoimmunologiczne. Płodność. Żywienie dzieci, bo to co jedzą (albo czego nie jedzą) decyduje o ich rozwoju bardziej niż cokolwiek innego. Mgła mózgowa, tycie mimo starań, spadek energii bez wyraźnej przyczyny.
Nie specjalizuję się w jednym problemie. Specjalizuję się w szukaniu przyczyn, a te często łączą kilka pozornie niezwiązanych objawów w jeden obraz.
Jak możemy współpracować
£200 (~1000 PLN) to prawdopodobnie mniej niż wydałeś już na specjalistów, którzy powiedzieli „normy OK".
Konsultacje
Pełna konsultacja
1,5-2,5h
Wywiad + badania + pisemny plan działania
Follow-up
45-60 min
Postępy + aktualizacja planu
Pakiety
Startowy
- • Konsultacja + 1 follow-up
- • 5 maili/miesiąc
Intensywny
- • Konsultacja + 3 follow-upy
- • 10 maili
Pełna Opieka
- • 6 miesięcy pełnego wsparcia
- • Materiały edukacyjne
Dodatki
Konsultacje online - pracuję z klientami z Polski i zagranicy (EN). Ceny w PLN są orientacyjne - rozliczenie w £.
Zanim się odezwiesz
Nie pracuję z każdym. Nie dlatego że nie chcę - dlatego że to nie ma sensu jeśli nie pasujesz do procesu. Moja praca wymaga Twojego czasu, zaangażowania i gotowości na odpowiedzi, które mogą być niewygodne. Jeśli szukasz kogoś kto powie Ci co chcesz usłyszeć - nie jestem tą osobą. Jeśli szukasz kogoś kto pokaże Ci co się naprawdę dzieje - pogadajmy.
Jak wygląda współpraca krok po kroku
Bez niespodzianek. Wiesz czego się spodziewać na każdym etapie.
Wypełniasz formularz na stronie
3 pytania wstępne (2 min)
Odpisuję mailem z opisem jak wygląda współpraca
Zazwyczaj w ciągu 24h
Opłacasz konsultację i wypełniasz formularz zdrowotny
Historia zdrowotna, badania, przygotowanie do spotkania
Spotykamy się online
1,5-2,5h rozmowy, przegląd badań, analiza
Otrzymujesz pisemny plan
W ciągu 3-5 dni, szczegółowy, z uzasadnieniem każdego elementu
Wdrażasz i kontynuujesz
Follow-upy, pytania mailowe, modyfikacje planu
Zazwyczaj odpowiadam na zgłoszenia w ciągu 24h.
Najczęstsze pytania
Czy jesteś lekarzem?+
Czy mogę współpracować równolegle z lekarzem?+
Jak szybko zobaczę efekty?+
Pracujesz po angielsku?+
Mam już plan od innego terapeuty - możesz go ocenić?+
Ile kosztuje w złotówkach?+
Dlaczego tak drogo?+
Byłem u doktora Paj-Chi-Wo i on powiedział mi że mam to i tamto. Uwzględnisz to?+
Chodzę na biorezonans / akupunkturę / inną terapię i mam wykupione jeszcze sto wizyt.+
Zastrzeżenie: Nie jestem lekarzem. Nie stawiam diagnoz. Nie leczę chorób. Pomagam zrozumieć mechanizmy biologiczne i stworzyć warunki, w których ciało może się zregenerować. Jeśli masz poważne lub nagłe objawy - skontaktuj się z lekarzem.
Wystarczy krążenia w kółko.
Wypełnij krótką ankietę - odezwę się w ciągu 24h.